29 kwi 2016

Nieprzekraczalna granica


Pułapka uczuć | Nieprzekraczalna granica | Ta dziewczyna

Nie każdy byłby gotowy przejąć na barki ciężar, który ciążyć powinien rodzicom. Egzamin dojrzałości zdać przedwcześnie, stać się dorosłym w ułamku sekundy. Ja, na przykład, nie wyobrażam się jako osobę zajmującą opłatami, – przynajmniej teraz – czy sprawami rachunkowymi, nie umiałabym skupić się na nauce, a jednocześnie pamiętać o najdrobniejszych domowych sprawach i wychowaniu młodszej siostry jednocześnie. I zarabianiu. To ponad siły nastolatków, choć zdaję sobie sprawę, że istnieją osoby, które dały radę. A jest ich kilka. 
Czytaj dalej

25 kwi 2016

Sam się czytaj


Lubię takie książki, które same się czytają. Które może i są lekkie, zupełnie młodzieżowe, ale mają też dobry klimat, potrafią potrzymać w napięciu, zaskoczyć jakimś niebanalnym rozwiązaniem oraz mają, przede wszystkim, fantastyczny pomysł na fabułę.

To ja może dam przykład. 

Czytaj dalej

20 kwi 2016

"Syrena" Kiera Cass (+konkurs)


Umierały. Woda odbierała dech, zalewała płuca, paliła przełyk i wszystko, co jest w środku. Głównie serce, bo młode było i rwało się do życia, kochało lub chciało kochać. Umierały przypadkiem, jakby Matka Ocean tego nie zaplanowała, jakby nie miała wpływu na morskie wiatry, oceaniczne prądy i niebezpieczne wiry. A jednak to nie był wypadek – na każdą z nich czekało nowe życie, każda z nich wzbudziła Jej zainteresowanie i wkrótce otrzymać mogła najcenniejszy dar. Drugą szansę.

Czytaj dalej

6 kwi 2016

Gdzie jest młodość?


Zawieruszyła się na ulicy, wypadła z kieszeni, utknęła w odpływie. Przerażająco potrzebna, a tak niezwykle samotna. Gdzie jest młodość, która – o ironio – często bywa kamuflowana, ustępując potrzebie bycia doroślejszym, podczas gdy, fakt faktem, bycie dorosłym wcale nie jest takie fajne? Wpadła pod koła, wiatr porwał ją z suszarki, deszcz zmył, spłynęła na ziemię. Gdzie jest młodość osób, gdzie jest sprawiedliwość, która odpowiada, że żyją oni zdani całkowicie na siebie? Gdzie jest czujne oko sąsiada, wychwytujące zawsze najbezszelestniejsze poruszenie, a niekoniecznie: ostentacyjną próbę wołania? 
Czytaj dalej

1 kwi 2016

Ten marzec


Pozostawiam go w ciepłej atmosferze. Pozostawiam go, będąc pewną wielu spraw, które jeszcze w lutym wprowiały mnie w odrętwienie. Lżej stąpającą, energiczną. Wiosna to moja naturalna kofeina, czas dobrych zmian i postanowień, czas ładnego uśmiechu, idealnie produktywnej doby. To zdecydowanie moja pora roku. Przede mną kwiecień – jeszcze więcej wyzwań, ale też jeszcze więcej kofeiny. I mimo, że będzie się działo, prawdopodobnie przeżyję najbardziej stresujące dni życia – nie boję się, bo pozostawiłam marzec i powitałam kwiecień z uniesioną głową.

Czytaj dalej
Obsługiwane przez usługę Blogger.