28 maj 2016

Każda baśń ma swój koniec



+ nowelki: #0,5 i #2,5 Książę i Gwardzista | #0,4 i 2,5 Królowa i Faworytka

Diament tworzy się pod wpływem wysokiej temperatury i ciśnienia, które istnieją tylko około 100 mil pod powierzchnią ziemi. To materiał tak twardy, że można go zarysować tylko innym diamentem. A zatem idealny na taką uroczystość. W towarzystwie naturalnych pereł oprawionych w srebro, ametystów, krokoitów i realgarów tworzy siatkę nieprawdopodobnie piękną, ale też nieprawdopodobnie kosztowną. Odtworzenie tego arcydzieła jest raczej niemożliwe. Nie ujrzycie jej w łatwo dostępnych miejscu, zakochacie nawet w samym wyobrażeniu… Korona. O to walczą kandydaci. To czytają czytelnicy. 

Czytaj dalej

25 maj 2016

Nikt nie jest potężniejszy ode mnie


Rywalki | Elita | Jedyna | Następczyni | Korona 
+ nowelki: #0,5 i #2,5 Książę i Gwardzista | #0,4 i 2,5 Królowa i Faworytka

Problem z głównymi bohaterami mam taki – jak mi nie podpasuje, to nie ma zmiłuj: gryziemy się bezustannie. Całe dnie potrafię chodzić poirytowana, unikam książek jak ognia, a sama przyjemność czytania powieści, z której ten ancymon pochodzi, nijak ma się z konsumpcją dobrej książki. Jednym słowem: katastrofa. Niektórych kochać mogę od razu: taką przepiękną miłością obdarzyłam, między innymi Alaskę, Nastyę, Warnera czy Jace’a – innych zwyczajnie nie trawię: tutaj szczyt osiągnęła Umbridge i chyba nie muszę tego rozwijać. Ale różnie to z nami bywa. Zdarza się też tak, że nie można przypisać osoby do jednej z tych dwóch etykiet, bo chwiejne zachowanie niewiele w takim przypadku pomaga. Takim wyjątkiem jest właśnie Eadlyn Schreave. 

Czytaj dalej

21 maj 2016

Szukając Alaski


Tak wielu z nas żyje ze świadomością przegranej. Nękają nas wspomnienia popełnionych błędów, chwili, na których obrocie zaważyła sekunda nieuwagi, i które – z biegiem czasu wcale nie blakną. Powracają każdej nocy w snach, za dnia objawiają się w prostych, przypominających o tym rzeczach: białych kwiatach, niedźwiedziu i małpkach w zoo. Sumienie pracuje 24h na dobę.

Tak wielu z nas żyje ze świadomością straconego czasu, niewykorzystanej esencji carpe diem. Pragniemy ŻYĆ. Intensywnie, naprawdę. Pragniemy znaleźć swoje Wielkie Być Może, przeżyć niezwykłą przygodę, poznać świetnych ludzi, zakochać się i umrzeć szczęśliwym. Sumienie pracuje 24h na dobę.
Czytaj dalej

16 maj 2016

Witajcie w świecie koszmarów


Wpadłam w ten świat trochę jak Alicja. Zbyt gwałtownie, by móc się zatrzymać, zbyt samotna, by ktoś pomógł mi znaleźć drogę powrotną. Zamiast królika, śledziłam czarnego kruka, w zastępstwie za "Alice" Avril Lavigne, słuchałam piosenkę BatstaB’u, napisaną specjalnie na taką potrzebę. Początkowo oniemiała, później oczarowana i frenetycznie uniesiona. Trzymałam dwie rzeczy. W ręku kolejne części, a na twarzy nieskrępowany zachwyt, pomieszany nieco z odrobiną oziębłego sceptyzmu, wiedziałam bowiem, że rzadko spotyka się historie idealne.
"Stopniowo nabierała leku przed nocą, przed tym, czym sen mógł nasączyć jej nieświadomy umysł, przed dziurami, jakie mógł wypalić w jej sercu. Przed ziarnami zwątpienia, które mógł zostawić w jej duszy." (Kelly Creagh, "Cienie")
Czytaj dalej

10 maj 2016

Pochłonięci technologicznie


Całkowicie Was rozumiem. Tych, którzy podczas odkurzania, myślami byli w odległych krainach, tych, którzy nie mogli spędzić paru godzin w szkole, nie mogąc się doczekać powrotu do tamtego świata i tych, którzy zrosnęli się z fotelem i zasnęli z wyczerpania z myszką w dłoni. Całkowicie rozumiem, wiem, jak to jest być uzależnionym od gier komputerowych – nawet w tej chwili mam ochotę się odmóżdżyć i odpalić jedną z nich, mimo, że czasy, gdy grałam intensywnie, minęły – bezpowrotnie, mam nadzieję. Teraz monitor zamieniłam na książkę a dział z grami na regał, chociaż nie wiem, jak wiele minęłam osób, które postawiły kroki podobne do moich. Wiem za to jedno i nie jest to bynajmniej z fusów wróżenie – z biegiem lat będzie im tylko ciężej.

Czytaj dalej

2 maj 2016

Kwiecień w pigułce


Jakoś nie zachwycił mnie ten kwiecień, nie przysporzył wielu okazji do intensywnego czytania czy też blogowania – przygotowania do egzaminu zrobiły w pewnym stopniu swoje, ale byłam tego świadoma i ostrzegałam w podsumowaniu marca, więc czuję się usprawiedliwiona.

Czytaj dalej
Obsługiwane przez usługę Blogger.