Trudno jest wyzbyć się strachu
W mojej głowie panuje totalna pustka. Nic nie przychodzi mi na myśl – żaden wypracowany sposób pisania recenzji mnie nie ratuje, nad klimatycznym wstępem też nie mam szansy marzyć, jakikolwiek motyw, myśl przewodnia czy sytuacja to tunel prowadzący donikąd. Przeczytałam ostatnio zbyt wiele dobrych książek, by móc po prostu o nich nabazgrać, zbyt mnie przytłoczyła ich perfekcja, zgrabne ujęcie, świetne zwroty, czysta istota majstersztyku. Chciałabym napisać o nich tak dobrze, jak napisał je autor – chciałabym Wami wstrząsnąć tak, jak zrobił to ze mną – i pewnie niejednokrotnie w przyszłości to powtórzy – Simon Beckett.